Kategorie: Wszystkie | Film i TV | Literatura | Misc | Moje wyzwania | Muzyka | Życie
RSS
sobota, 28 sierpnia 2010
"Incepcja"


"Jeśli za kamerą staje Christopher Nolan, to znaczy, że film będzie atrakcyjnie skomplikowany i będzie dawał po głowie." - Jacek Szczerba, GW
Chciałabym móc się nie zgodzić, ale "Incepcja" nie daje mi spokoju od momentu kiedy obejrzałam ten film.

Czytanie w myślach, rozmawianie z umarłymi czy widzenie aury - wszystko to już było, czy to w książkach, czy to w filmach. Nuda. Tworzenie snów w celu wydobycia głęboko ukrywanej informacji - totalna nowość. Wspaniała. A jeśli jeszcze okaże się, że poza wykradaniem informacji możemy zasiać w czyimś umyśle ideę, można oszaleć. Tym właśnie zajmuje się Dominic Cobb. Co prawda oficjalnie dopiero po raz pierwszy kogoś zinceptuje, ale w wykradaniu informacji ma już niemałe doświadczenie, i nic mu nie dodając, jest w tym najlepszy. Zinceptowanie bogacza okaże się na tyle trudne, że do końca nie będziemy wiedzieć czy jesteśmy we śnie czy na jawie. I nawet bączek Doma [jego totem, który zawsze pozwala się przekonać gdzie tak naprawdę jest] nam w tym nie pomoże. Razem ze swoją ekipą będą musieli dostać się głęboko, bardzo głęboko. W dodatku na przeszkodzie będzie mu stawać mocno zakorzeniona w podświadomości Cobba jego ukochana żona Mal. Poleje się krew, będą ofiary.




W kilku słowach o moich wrażeniach - SUPER!! Nie dałam rady ani razu obejrzeć 'Matrixa' do końca. Zaczynam żałować, bo po 'Incepcji' mam wrażenie, że 'M' mógłby mi się spodobać. Nie chodzi mi o efekty specjalne, generalnie jestem zdania, że efekty nie decydują o tym czy film jest dobry czy nie (poza polskim 'Wiedźminem' ;)). Raczej idea świata wymyślonego, kompletnie innego od naszej rzeczywistości. Ten brak pewności czy to w czym się znajdujemy jest jawą czy snem. Świetna sprawa.
Mały irytator - Marion Cotillard, laureatka Oscara za rolę Edith Piaf w połączeniu z piosenką tej ostatniej - "Nie żałuję niczego". Nie wiem czemu, ale strasznie mnie to irytowało. Ale to taka drobnostka.
Generalnie film zaliczam do tzw. must'ów.
(Scenariusz i reżyseria: Christopher Nolan)

Ocena: 6/6


Popieram Internet Bez Chamstwa Lubię czytać